HOW TO SHOP

1 Login or create new account.
2 Review your order.
3 Payment & FREE shipment

If you still have problems, please let us know, by sending an email to support@website.com . Thank you!

SHOWROOM HOURS

Mon-Fri 9:00AM - 6:00AM
Sat - 9:00AM-5:00PM
Sundays by appointment only!

Kultura i tradycje Ziemi Janowskiej

Autor: Czesława Niska, Małgorzata Słomkowska / Data dodania: 12 listopada 2015 r. / Kategoria: Historia

Ziemia Janowska - malowniczy obszar gminy Janowo, położony po obu stronach rzeki Orzyc wśród lasów słynących z bogactwa grzybów, jagód i dzikiej zwierzyny. Na obecny jej kształt, życie kulturalne, społeczne i gospodarcze wywarły wpływ zarówno historia jak i kultura przodków.

Ziemia, wierni jej ludzie, ale też kultura i tradycja kształtowana i pielęgnowana przez stulecia są bogactwem naszej Małej Ojczyzny. Budowanie poczucia świadomości mieszkańców to nasz wkład w europejską kulturę i gwarancja zachowania naszej tożsamości w europejskiej wspólnocie. Zachowanie poszczególnych elementów naszego dziedzictwa kulturowego, to ważny czynnik rozwoju lokalnego i powód do zadowolenia, a także dumy z miejsca, w którym mieszkamy.

Gmina Janowo leży na pograniczu kultur: mazowieckiej, mazurskiej i kurpiowskiej. Wiele miejsc, legend, obejść gospodarskich, budowli i ludzi opowiada dzieje Ziemi Janowskiej. Rzeka Orzyc, która od roku 1343 do 1945 stanowiła granicę Rzeczypospolitej Polskiej, jest niemym świadkiem historii.

Jak twierdzi prof. Elżbieta Kowalczyk1, z przyczyn natury geograficznej była ona ważna dla dziejów północnego Mazowsza, jak również naszej ziemi janowskiej, a zwłaszcza dla miejscowości Janowo.

W latach 1421-1869 Janowo posiadało prawa miejskie, przeżywając lata rozwoju i upadku. Nasi przodkowie zaznaczyli swój udział: w powstaniu listopadowym i styczniowym, w pierwszej i drugiej wojnie światowej. To za udział mieszkańców Janowa i okolicznych wsi w powstaniu styczniowym car odebrał miastu jego prawa.

Świadkowie wydarzeń II wojny światowej żyją wśród nas. Należą do nich ułani z 5 Pułku Ułanów Zasławskich w Wojciechowicach - Ostrołęce i 11 Pułk Ułanów Legionowych im. Rydza Śmigłego w Ciechanowie.

Po 1954 r., na skutek reformy administracyjnej, obszar gminy Janowo przestał należeć do Mazowsza i znalazł się w województwie olsztyńskim, obecnie warmińsko-mazurskim.

Mimo przemian społeczno-gospodarczych zachodzących w okresie powojennym (jak chociażby przekształcanie się samowystarczalnej gospodarki chłopskiej w gospodarkę towarową i związany z tym inny podział pracy) czy przejmowanie miejskich wzorców, Janowo zachowało w znacznym stopniu dawny kształt osądy i zabudowę przekształconą w 1920 r.

Nadal istnieje wąska zabudowa działek, z ulokowanymi na ich krańcach stodołami oraz bramami wychodzącymi na ulicę Tylną oraz dawną Kocią.

Stodoły te miały za zadanie zabezpieczyć dobytek mieszczan przed rabusiami.

Zespół urbanistyczny Janowa został zaliczony i wpisany do rejestru dóbr kultury woj. warmińsko-mazurskiego. Do rejestru dóbr kultury został również wpisany kościół parafialny pw. św. Rocha w Janowie, którego zdjęcia prezentujemy poniżej:

Zwyczaje i obrzędy ludowe dodają kolorytu życiu lokalnej społeczności, są pomostem pomiędzy pokoleniami. Te, które zanikły lub utraciły swój pierwotny sens staramy się przywrócić i ocalić od zapomnienia.

Powitanie Nowego Roku: w Nowy Rok głownie mężczyźni, płatają różne figle sąsiadom. Jak niegdyś zabierają sąsiadom furtki, maszyny rolnicze, kiedyś były to półwozia. Wstawiano je sąsiadom na dach lub w komin, a nawet wrzucano do stawu czy rzeki. W przeszłości zdarzyło się, iż jeden z gospodarzy wracając ze spotkania sylwestrowego od przyjaciół zauważył jak dwaj młodzieńcy ciągną wóz w stronę rzeki. Bardzo go ten fakt rozbawił, a że był zadowolony z udanej imprezy postanowił pomóc tymże młodzieńcom wrzucić wóz do rzeczki. Rankiem bardzo się zdenerwował kiedy zobaczył, że na podwórku nie ma woza. Okazało się, iż pomagał wtoczyć do wody własny sprzęt.

Popularne jest też „chodzenie z królem Herodem”. Towarzyszą mu Marszałkowie, Śmierć i Diabeł. Grupa dzieci i młodzieży prezentuje krótki montaż słowno-muzyczny, po czym składa gospodarzom życzenia szczęścia i dostatku w gospodarstwie. Po otrzymaniu datku wędrują do następnego domu.

W styczniu bądź na początku lutego dzieci i młodzież z kółka muzyczno-teatralnego, działającego przy Gminnym Ośrodku Kultury Sportu i Rekreacji w Janowie, przedstawiają Jasełka. Przedstawienie odbywa się w Kościele Parafialnym. Publiczność przybywa tłumnie, co dopinguje młodych aktorów do doskonalenie swego warsztatu aktorskiego.

2 lutego obchodzimy Dzień Matki Boskiej Gromnicznej. Z tym świętem związany jest zwyczaj święcenia gromnic. Panuje przekonanie, iż chronią one przed uderzeniem pioruna i klęskami żywiołowymi.

Od tłustego czwartku do wtorku (do ostatniego dnia karnawału), przed środa Popielcową chodzą od domu do domu przebierańcy nazywani Dziadami. Młodzi ludzie przebierają się za maszkary. Twarze mają ukryte za różnymi maskami, osmolonymi pończochami, z wycięciami na oczy i nos. Śpiewają, czasami wydają pomruki, trąbią i krzyczą gestykulując proszą o datki. Składają domownikom życzenia dobrych plonów, zdrowia oraz pomyślności. Przyjmują datki w postaci słodyczy i pieniędzy.

W tłusty czwartek janowskie gospodynie pieką paczki i faworki zwane często chruścikami. Zapewniamy,że smakują wyśmienicie. Ich receptury przekazywane są z pokolenia na pokolenie.

Ostatnie dni karnawału określane są jako Zapusty. W tym okresie tradycyjnie urządzane są Karnawałowe Bale Integracyjne, na których bawią się mieszkańcy od 30 do 80 roku życia. Panie z Koła Aktywnych Kobiet przygotowują wyśmienite potrawy, a zabawę prowadzi zespół muzyczny. Podczas balu, przy dźwiękach akordeonu wszyscy śpiewają zarówno ludowe jak i współczesne piosenki.

Środa popielcowa tym dniem rozpoczynamy okres czterdziestodniowego czasu pokuty, postu. Wszyscy wierni udają się do kościoła na mszę św. podczas której kapłan posypuje głowy popiołem na znak nawrócenia i pokuty. Mówi wówczas „nawracajcie się i wierzcie w ewangelię...” lub „z prochu powstałeś i w proch się obrócisz...”. Posypanie popiołem na progu Wielkiego Postu oznacza, że chrześcijanin gotów jest podjąć pokutę za swoje grzechy i pełnić ją w ciągu nadchodzących dni postu. Ta specyficzna środa zmusza do refleksji o tym jak szybko upływa życie. Człowiek rodzi się, żyje, umiera. Żyjmy tak, by pozostawały po nas tylko dobre wspomnieni, a czas umierania nie budził w nas lęku.

Niedziela Palmowa jest początkiem Wielkiego Tygodnia. Mieszkańcy przynoszą do kościoła palmy jako symbol odradzającego się życia. Dzisiaj kupowane są w pobliskich sklepach. Jednak starsi mieszkańcy wykonują je samodzielnie. Gałązki wierzby, brzozy, malin czy porzeczek ścina się w Środę Popielcową i wstawia do wody by zazieleniły się na Niedzielę Palmową. Palmy często przybiera się bukszpanem lub borówkami i kolorowa bibułą. Niegdyś uważano, że poświęcona w kościele palma uchroni ludzi przed ogniem, czarami i złymi mocami. Palmy święci się na pamiątkę uroczystego wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy. Do kościoła noszą je przeważnie kobiety i dziewczęta. Po powrocie z kościoła gospodarze głaszczą nimi bydło w oborze, aby jego sierść była lśniąca.

Wielki Czwartek - w kościele cichną dzwony. Na znak żałoby zastępują je kołatki. Liturgia nabożeństw wielkoczwartkowych ma upamiętniać Ostatnią Wieczerzę i ustanowienie Eucharystii.

Na pamiątkę umycia nóg apostołom przez Chrystusa, przed ostatnią, wspólną z nimi wieczerzą, idąc za Jego przykładem ksiądz obmywa wodą nogi najstarszemu mieszkańcowi na znak chrześcijańskiej pokory, miłości bliźniego i braterstwa. Podczas wieczornej, ciemnej jutrzni, w kościołach gasi się kolejno światła. Z ołtarza zdejmowane są krzyże i lichtarze. W Wielki Czwartek, chłopcy i mężczyźni uprzątają ogrody i obejścia (należy to do ich zwyczajowych obowiązków, ponieważ kobiety i dziewczęta zajęte są zupełnie innymi, domowymi pracami), wszystkie zeszłoroczne śmiecie, liście i rupiecie zgarniają w wielki stos, który podpalają wraz z zapadnięciem zmroku. Ogień pojawiające się w pobliżu czystych i uprzątniętych domów, jest sygnałem, że rozpoczęte zostały uroczyste obchody Świąt Wielkanocnych.

Wielki Piątek jest jedynym dniem w roku, w którym nie odprawia się mszy św. Wielki Piątek jest w Kościele dniem najgłębszej żałoby. Wyraża ją cała wielkopiątkowa liturgia (Nabożeństwo Wielkiego Piątku), która jest pamiątką męki i śmierci Jezusa Chrystusa zabitego na krzyżu. Przed śmiercią był On biczowany, poddany mękom, zmuszony do dźwigania krzyża, ukrzyżowany i wyszydzany na nim. Liturgia Wielkiego Piątku składa się z:

  1. Słuchania Ewangelii o męce i śmierci Pana Jezusa.
  2. Adoracji krzyża.
  3. Komunii świętej.

Wielki Piątek (bądź podczas jednej z dróg krzyżowych) w kościele odbywają się Misterium Męki Pańskiej przygotowane przez młodzież gimnazjalną. W bocznej nawie Świątyni odsłonięty jest Grób Chrystusa. Wykonany jest z wielkim staraniem i troską, ozdobiony kwiatami - głównie hortensjami. W przygotowaniach Grobu czynny udział biorą parafianie. Zwyczaj pobożnego Go odwiedzania, zwany potocznie chodzeniem do Grobu związał się trwale z lokalną tradycją wielkanocną. Ważnym elementem tejże tradycji jest obyczaj straży grobowej. Co roku zaciągają je ochotniczo strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej. Wielki Piątek także w naszej parafii jest dniem skupienia, powagi, wzmożonej pobożności i gorliwych praktyk religijnych. Jest również dniem ścisłego postu. Zgodnie z zaleceniami Kościoła należy zrezygnować w tym dniu nie tylko z jedzenia potraw mięsnych, ale również zachować post co do ilości spożywanych pokarmów: tylko raz w ciągu dnia można zjeść do syta. Na postny obiad wielkopiątkowy jada się więc zwykle zupę śledziową z dobieranymi ziemniakami. Nasze babcie gotowały tez zacierki na mleku lub kluski z tartych ziemniaków czy dyni.

Obrzędy Wielkiej Soboty, tak jak i dzisiaj, łączyły się dawniej przede wszystkim z przeżyciami religijnymi. Gospodynie przygotowują koszyki ze święconką do którego wkładane są między innymi pisanki. W wierzeniach ludowych jajko pojawia się jako symbol zmartwychwstania czy odradzającego się w przyrodzie życia, owianego tajemniczą siłą istnienia. Sądzono, że jest lekarstwem na chorobę, urok. Przypisywano mu magiczną moc chroniącą przed klęskami pożaru, zapewniało pomyślność i urodzaj w gospodarstwie. Wydmuszki pisanek wielkanocnych zakopywano pod drzewami owocowymi w celu ochrony przed szkodnikami. Chrześcijanie kojarzą je ze Świętem Zmartwychwstania Pańskiego. Zwyczaj zdobienia pisanek wielkanocnych sięga starożytności. Najstarsze sięgają III w n.e. i odnaleziono je na Bliskim Wschodzie była zarówno Egipcjanom, Grekom, Rzymianom i Fenicjanom. Najstarsze polskie pisanki datowane są na początek X wieku, chociaż Słowianom zwyczaj ten znany był wcześniej. Janowskie kraszanki (z taką nazwą też się spotykamy), malowane są dawnym sposobem. Do ich kraszenia stosuje się naturalne barwniki roślinne: świeżo wyciśnięty sok z buraka (barwi jajka na różowo), sok z jagód (na fioletowo), wywar z suchych łusek cebuli posiada wszystkie odcienie ciepłej żółci. W koszyku umieszcza się także sól, pieczywo, chrzan, kiełbasa i baranek z ciasta drożdżowego lub słodkiego ciasta. Wszystko stroi się liśćmi borówek, kwiatami i świeżą zielenią. Do święcenia koszyki zanoszą przeważnie dzieci.

Na wieczornej uroczystości kościelnej święci się wodę i ogień. Przed kościołem płonie ognisko, w którym palone są na popiół gałązki głogu. Wielka Sobota to dzień żałoby powołany na pamiątkę żałoby po ukrzyżowaniu Chrystusa. Jest dniem, w którym wierni najliczniej odwiedzają Kościół Parafialny. Przez cały dzień jest możliwość adoracji Najświętszego Sakramentu i przystąpienia do Sakramentu Pokuty.

Niedzielę Wielkanocną rozpoczynana Msza Rezurekcyjna. Po mszy rodziny gromadzą się wokół wielkanocnego stołu. Śniadanie wielkanocne zaczyna się od podzielenia się święconym jajkiem i złożenia wzajemnych życzeń. Na wielkanocnym stole znajdują się wędzone i pieczone mięsa, baby drożdżowe, mazurki i inne potrawy w zależności od umiejętności kulinarnych gospodyni.

Drugi dzień świąt - Poniedziałek Wielkanocny - zwany SMIRGUSTEM jest do dzisiaj dniem wesołym. Rodziny odwiedzają się i świętują. Od wczesnych godzin rannych wszyscy bez względu na wiek i płeć polewają się wodą. Młode dziewczęta chętnie wychodzą na ulicę, chociaż wiedzą co je czeka. Młodzi chłopcy chodzą też od domu do domu polewając gospodynie i dziewczęta wodą toaletową lub perfumami.

Pierwszy Dzień Wiosny - promyk nadziei, że zima odchodzi i budzi się nowe życie. Obecnie 21 marca, obchodzony jest głownie przez młodzież jako Pierwszy Dzień Wiosny. Wesoły, rozśpiewany orszak dzieci i młodzieży udaje się nad rzekę Orzyc. Wykonana z wiechcia słomy, kolorowego płótna, przybrana kolorowymi wstążkami kukła - Marzanna to symbol zimy i śmierci. Niegdyś uważano, że podpalenie i utopienie jej w rzece przywoła wiosnę i obudzi do życia przyrodę. Po utopieniu Marzanny przychodzi kolej na wywoływanie wiosny. Wszyscy śpiewają piosenki, które mają przywołać wiosnę. Teraz jest to tylko zabawa, lecz nasi przodkowie wierzyli, że dotknięcie pływającej po wodzie Marzanny grozi uschnięciem ręki. Należało wówczas jak najszybciej opuścić rzekę i nie oglądać się za siebie, gdyż można się rozchorować.

Oktawa Bożego Ciała. Boże Ciało obchodzone jest zawsze w drugi czwartek po Zielonych Świątkach. Przez Janowo przechodzi wówczas tłumna, niezmienna od wielu lat procesja parafian. Mieszkańcy przygotowują cztery ołtarze - stacje, na których zawieszane są obrazy Matki Bożej lub Chrystusa. Każdy ołtarz przyozdobiony jest kolorowymi kwiatami i gałązkami brzozy. Wzdłuż trasy, którą wiedzie procesja ustawiane są zielone brzózki. Dziewczęta ubrane w białe sukienki sypią kwiatkami. Procesja z Najświętszym Sakramentem zatrzymuje się przy wszystkich ołtarzach. Przy każdym śpiewany jest fragment Ewangelii Św. według jednego z Ewangelistów. Poniższe zdjęcia dokumentują procesję Bożego Ciała:

Na zakończenie procesji wierni śpiewają hymn „Te Deum laudamua”, a ksiądz udziela błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem. Wszystko to stanowi wyznanie wiary i świadectwo obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Mieszkańcy modląc się proszą, by ominęły ich wszystkie żywioły śpiewając pieśni eucharystyczne. Zabierane i wkładane za obrazy świętych gałązki brzozowe odłamywane z drzewek podczas procesji mają chronić dom przed burzą, powodzią i wszelkimi katastrofami. Z oktawą Bożego Ciała związany był i praktykowany do dzisiaj zwyczaj wicia wianków z kwiatów i ziół o nieparzystej liczbie. Święcone podczas nabożeństwa mają za zadanie ochronić przed pożarem.

W XV wieku pojawia się dodatkowo motyw prośby o pogodę, urodzaj i odwrócenie klęsk. Z tego czasu pochodzi zwyczaj śpiewania początków Ewangelii przy czterech ołtarzach. W liturgii średniowiecznej początek Ewangelii był uroczystą formułą błogosławieństwa i wierzono powszechnie w jego skuteczność. Stąd wielka popularność procesji Bożego Ciała.

Objazd pól, czyli poświęcenie pól. Rozpoczyna się w oktawie Bożego Ciała i trwa do połowy lipca. Proboszcz parafii, wójt gminy, sołtysi, radni oraz mieszkańcy objeżdżają pola. Poświęcenie pól odbywa się przy udziale miejscowej społeczności. Zgromadzeni podczas czterech stacji proszą Boga o uświęcenie ciężkiej pracy rolnika, ochronę przed żywiołami i klęskami oraz błogosławieństwo Boże dla mieszkańców, zgodę, zdrowie i miłość. Ksiądz odczytuje fragment Ewangelii, a następnie umieszcza karteczki z tekstem w specjalnej butelce, zakopywanej na skraju pola pod kopcem przystrojonym kwiatami. Obrzęd ma na celu uchronienie dojrzewających plonów od gradobicia, suszy, ulewy czy innego kataklizmu. Na zakończenie wszyscy odmawiają wspólnie Litanię do Wszystkich Świętych oraz modlitwę: „Boże, ucieczko nasza i mocy, który jesteś źródłem pobożności, wysłuchaj pokorne modlitwy swojego Kościoła i spraw abyśmy otrzymali wszystko, o co Cię z ufnością prosimy. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen”.

Noc Świętojańska zwana Sobótką albo Kupalnocką to obrzęd ponownie obchodzony w naszej miejscowości. Odbywa się wówczas w parafii odpust z okazji narodzin (24 czerwca) św. Jana Chrzciciela. W noc wigilii św. Jana rozpala się nad Orzycem ogniska, odbywa się też festyn na Rynku w Janowie. Młodzież przygotowuje wówczas montaż slowno-muzyczny przybliżający mieszkańcom ten obrzęd. Jak pokazują poniższe zdjęcia (autorstwa M. Majewskiego) dziewczętom nie można odmówić urody. Przyśpiewki ludowe w wykonaniu dziewcząt zostały nagrodzone dużymi brawami.

Niegdyś zwyczaje z nim związane zawierały elementy magiczne i wróżbiarskie. Niektóre odżywają, a inne są nową formą rozrywki dla lokalnej społeczności. Ta najkrótsza w roku noc, przybierała w przeszłości dla mieszkańców osady ogromne znaczenie. Wierzono, że właśnie owej nocy następuje oczyszczenie wody, która według podań ludowych skażona była przez demony, topielice i inne duchy. Właśnie w dzień św. Jana jest ona „ochrzczona”. Magiczną moc przypisywano również roślinom, głównie ziołom. Bylica miała na przykład odstraszać czarownice. Z piołunu, dziurawca, mięty, rozchodnika i polnych kwiatów do dnia dzisiejszego janowskie gospodynie plotą wianki, które zawieszają na oknach i drzwiach domów. Kiedyś wkładano je w strzechy i okna, zawieszano na płotach. Sądzono też , że jeżeli gospodyni nie zdąży opielić kapusty przed Świętym Janem lub chociaż kilka krzaczków w ten dzień, to kapusta nie urośnie.

Późnym wieczorem, wokół ogniska zbierali się przeważnie młodzi ludzi. Dziewczęta tańczyły wokół, śpiewały pieśni ludowe i prosiły św. Jana o ładnego i dobrego męża. Panny rzucały na wodę wianki. Jeżeli któryś zaplątał się lub zatopił oznaczało to niepomyślną wróżbę. Zioła i ogień w tę noc miały za zadanie odpędzić złe moce.

W tradycji polskiej każdego roku, 15 sierpnia obchodzone jest święto Matki Boskiej Zielnej. Potocznie uroczystość ta nosi nazwę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Święto obchodzone jest w kościele katolickim od V wieku i zalicza się je do najstarszych świąt maryjnych. Według tradycji jest dziękczynieniem za zebrane plony. Tego dnia wierni przynoszą do kościołów bukiety złożone ze zbóż, warzyw, owoców i kwiatów, a ksiądz dokonuje ich poświęcenia.

Święto Plonów - „Sierpień na dożynkach, raźno idzie w tan. Grajcie mu oberka! Dajcie miodu dzban!” - pod takim hasłem odbywa się najważniejsze dla rolników święto, a mianowicie Gminne Dożynki. Święto Dziękczynienia za plony jest ukoronowaniem całorocznej, ciężkiej pracy rolników. To jedno z tych świąt, które wiąże się z tradycją i zwyczajem polskiej wsi. Plony zawdzięczamy własnej pracy, ale i błogosławieństwu Bożemu jej towarzyszącemu. Dlatego też otwarcie uroczystości poprzedza dziękczynna msza święta za rolników, która odbywa się w Kościele Św. Rocha w Janowie. Podczas mszy zebrani dziękują za polny, święcony jest chleb dożynkowy i wieńce przygotowane przez rolników z tegorocznych zbiorów. Wieńce dożynkowe wykonywane są przez mieszkańców poszczególnych Sołectw. Zdobione są, symbolami płodność w postaci zbóż, orzechów, jabłek, owoców jarzębiny co ma zapewnić obfitość zbiorów w przyszłym roku. Znaczenie to dodatkowo wzmacnia poświęcenie wieńca w kościele. Po mszy wszyscy udają się na Rynek w Janowie, gdzie odbywa się festyn z udziałem władz gminnych, samorządowych, zaproszonych gości, mieszkańców i turystów.

Andrzejkowe wróżby - od niepamiętnych czasów pragnieniem każdego człowieka jest zapewnienie sobie szczęścia i pomyślności. Już u dawnych plemion spotykamy się z wróżbami i magią. Miały one sprawić, że człowiek czuł w sobie ogromną moc i wierzył, że ma wpływ na swoje i innych życie oraz siły przyrody. Wierzono, że wróżby i magia związane z dniem św. Andrzeja mają nie mały wpływ na dalszą egzystencję. W niewielkim stopniu zachowano dawaną ich formę, jednak większość przetrwała chociaż najczęściej w formie zabawy, ale magia wieczoru sprawie, iż wydaje nam się, że jest w nich odrobina prawdy. Zwyczaj Andrzejek prawdopodobnie wywodzi się od Andrzeja - apostoła, którego teologowie uważają za brata świętego Piotra. Źródła katolickie podają także, że pochodził z Betsaidy nad Jeziorem Genezaret.

W listopadzie mieszkańcy Janowa i innych wsi mieli więcej czasu w długie wieczory. Spotykali się w domach sąsiadów i wróżyli, opowiadali historie o duchach, ale bywało, iż kojarzyli pary. Szczególnym dniem była wigilia św. Andrzeja, czyli 29 listopada. Popularne stały się przysłowia: „Na św. Andrzeja dziewkom z wróżby nadzieja”, „Noc Andrzeja świętego przyniesie nam narzeczonego”. Dziewczęta, które wróżyły sobie tego dnia posiadały nie lada odwagę. Słysząc szczekanie psów wybiegały przed dom i nasłuchiwały skąd dochodzą głosy, ponieważ właśnie z tej strony może nadejść narzeczony. Dlatego Andrzejki bywają nazywane świętem panieńskim, a wróżby dotyczą głównie przepowiedni małżeństwa. Obecnie są wspólną zabawą dziewcząt i chłopców połączoną z wróżeniem. Bardzo popularne jest lanie wosku i odczytywanie swojej przeszłości z powstałych kształtów. Dziewczęta wyciągają spod talerzyka ukryte przedmioty: pierścionek oznacza szybkie zamążpójście, różaniec - klasztor, natomiast kwiatek - staropanieństwo, moneta - pieniądze, liść - ślub, owoc - dzieci.

Popularna jest wróżba polegająca na tym, że wszystkie niezamężne dziewczyny stawiają buty jeden za drugim: ta panna, której but stanie częściowo za progiem, może liczyć na szybkie zamążpójście. Inna polega na rzucaniu łupinki jabłka lewą ręką (od serca) przez prawe ramię do tyłu. Litera ułożona z łupin oznacza imię partnera. Popularna jest wróżba z 13 szpilek. Wkładamy je do kubka i potrząsamy nim. Wyrzucamy je na blat stołu i odgadujemy jaką utworzyły literę.

A - będzie symbolem podróży, przeprowadzki
E - oznacza pomyślność w nauce
H - przyniesie szczęście w miłości
K - zapowiada towarzyskie sukcesy
I - uwaga na straty (kradzież)
M - to korzystne propozycje
N - najbliższy okres okaże się dobry
T - oznacza oddanych przyjaciół, możesz liczyć na czyjąś pomoc
V - ktoś zamierza cię wykorzystać
W - uważaj na nieszczerych ludzi
X - okres szczęścia
Z - czekają Cię rozliczenia

Choinka - tradycją stało się ubieranie kilkumetrowej choinki na Rynku w Janowie. Dzieci i młodzież wspólnie z pracownikami Gminnego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Janowie przygotowują ozdoby choinkowe z kolorowej bibuły, słomy i materiału przyrodniczego. Dzieci z koła artystycznego i Panie z Klubu Integracji społecznej działającego przy Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Janowie przygotowują także kartki świąteczne.

Zwyczaje i obrzędy są cząstka naszej tożsamości. Ich kultywowanie integruje społeczność lokalną. Przyszłe pokolenia cenić nas będą za to, co im pozostawimy z kultury własnej i przodków.

Jak twierdzi Ks. Michał Grzybowski2 „Dziś, korzystając z daru wolności, pamiętając o dokonaniach przyszłych pokoleń, starajmy się swoim wkładem duchowym i materialnym pomnażać otrzymane dziedzictwo na progu drugiego tysiąclecia wiary w Polsce i na tym terenie, który jest dla nas Małą Ojczyzną”.

Wszystkich, zainteresowanych przeszłością naszej Ziemi Janowskiej zachęcamy do przeczytania następujących opracowań:

E. Kowalczyk Krajobrazy kulturowe - Janowo nad Orzycem, „Światowid”, Warszawa 1999
E. Kowalczyk. Janowo i Mława. Geneza miast pogranicza mazowiecko-krzyżackiego, „Rocznik Mazowiecki”, t.13, 2001
Ks. Michał Grzybowski, Janowo. Szkic z dziejów parafii, Płock 2002
J. Osiecki, „Korespondent Płocki”, 1878, nr 27, 28
S. Pazyra, Geneza i rozwój miast mazowieckich, Warszawa 1959
R. Juszkiewicz, - Wrzesień 1939 rok na Mazowszu Północnym, Ciechanów 1987 i inne pozycje tego autora
Praca zbiorowa, Nidzica: z dziejów miasta i okolic, Olsztyn 1976
Warmia i Mazury: przewodnik ilustrowany pod redakcją M. Kulesza, B. Wojczukanis

1 E. Kowalczyk, Krajobrazy kulturowe - Janowo nad Orzycem, „ Światowid”, Warszawa 1999
2 Ks. Michał Grzybowski, Janowo. Szkic z dziejów parafii, Płock 2002


Deprecated: Methods with the same name as their class will not be constructors in a future version of PHP; SeoPilotClient has a deprecated constructor in /domains/vtour.janowo.pl/public_html/8f7a8f87f9baf4870dc370ba08f4b400/SeoPilotClient.php on line 2
TOP

A wonderful serenity has taken possession of my entire soul, like these sweet mornings of spring which I enjoy with my whole heart. I am alone, and feel the charm of existence in this spot, which was created for the bliss of souls like mine.

I am so happy, my dear friend, so absorbed in the exquisite sense of mere tranquil existence, that I neglect my talents. I should be incapable of drawing a single stroke at the present moment; and yet I feel that I never was a greater artist than now.

When, while the lovely valley teems with vapour around me, and the meridian sun strikes the upper surface of the impenetrable foliage of my trees, and but a few stray gleams steal into the inner sanctuary, I throw myself down among the tall grass by the trickling stream; and, as I lie close to the earth, a thousand unknown plants are noticed by me: when I hear the buzz of the little world among the stalks, and grow familiar with the countless indescribable forms of the insects and flies, then I feel the presence of the Almighty, who formed us in his own image.

Duis dictum tristique lacus, id placerat dolor lobortis sed. In nulla lorem, accumsan sed mollis eu, dapibus non sapien. Curabitur eu adipiscing ipsum. Mauris ut dui turpis, vel iaculis est. Morbi molestie fermentum sem quis ultricies. Mauris ac lacinia sapien. Fusce ut enim libero, vitae venenatis arcu. Cras viverra, libero a fringilla gravida, dolor enim cursus turpis, id sodales sem justo sit amet lectus. Fusce ut arcu eu metus lacinia commodo. Proin cursus ornare turpis, et faucibus ipsum egestas ut. Maecenas aliquam suscipit ante non consectetur. Etiam quis metus a dolor vehicula scelerisque.

Nam elementum consequat bibendum. Suspendisse id semper odio. Sed nec leo vel ligula cursus aliquet a nec nulla. Sed eu nulla quam. Etiam quis est ut sapien volutpat vulputate. Cras in purus quis sapien aliquam viverra et volutpat ligula. Vestibulum condimentum ultricies pharetra. Etiam dapibus cursus ligula quis iaculis. Mauris pellentesque dui quis mi fermentum elementum sodales libero consequat. Duis eu elit et dui varius bibendum. Sed interdum nisl in ante sollicitudin id facilisis tortor ullamcorper. Etiam scelerisque leo vel elit venenatis nec condimentum ipsum molestie. In hac habitasse platea dictumst. Sed quis nulla et nibh aliquam cursus vitae quis enim. Maecenas eget risus turpis.