HOW TO SHOP

1 Login or create new account.
2 Review your order.
3 Payment & FREE shipment

If you still have problems, please let us know, by sending an email to support@website.com . Thank you!

SHOWROOM HOURS

Mon-Fri 9:00AM - 6:00AM
Sat - 9:00AM-5:00PM
Sundays by appointment only!

Legenda o nazwie i herbie Janowa

Autor: Aleksandra Piasecka / Data dodania: 19 sierpnia 2015 r. / Kategoria: Legendy

Dawno, dawno temu w puszczy szumiącej nad brzegiem Orzyca, znajdowała się niewielka osada. Mieszkali w niej dobrzy i pracowici ludzie. Trudnili się wyrębem drzew i uprawą roli. Część swoich plonów wozili do zamku Książąt Mazowieckich i dostawali za nie sól oraz inne potrzebne im rzeczy.

Pewnego razu na polowanie do puszczy przyjechał sam książę Janusz, nazwany potem przez historyków Januszem I Starszym. Tak, zapamiętał się w łowach, że odłączył się od swej świty i zapuścił na krańce księstwa.

W pewnym momencie zauważył ogromnego dzika. Wstrzymał konia i przygotował oszczep do rzutu. Nie zdążył jednak zaatakować, bo oto na jego oczach, dzik, zaczął robić się coraz większy i większy. Z pyska buchał mu ogień, a ślepia jarzyły się piekielnie. Na łbie wyrosły mu dwa rogi. Koń księcia oszalały ze strachu, puścił się pędem przez puszczę. Na próżno jeździec próbował go uspokoić, zwierzę galopowało coraz szybciej. Nagle książę poczuł silny ból i spadł z grzbietu rumaka. Gdy się ocknął, zrozumiał, że uderzył w konar drzewa, a spadając złamał nogę. Po chwili znów stracił przytomność.

Szczęśliwy traf chciał, że tego właśnie dnia, wybrał się do puszczy chłop z osady, zwany Janem- cieślą.. Wszyscy podziwiali go za to, co potrafił zrobić z drewna, poczynając od talerzy i cebrzyków, a kończąc na pięknych drewnianych chatach. Zabrakło mu właśnie materiału do pracy, postanowił więc przejść się do lasu, żeby upatrzyć sobie zdrowe dębczaki, z których zamierzał zrobić sąsiadowi stół i ławy. Gdy tak, szedł wesoło pogwizdując, usłyszał ciche pojękiwania. Skierował się w stronę dochodzących odgłosów. Nagłe stanął jak wryty. Zobaczył na ziemi człowieka, który widocznie bardzo cierpiał, bo twarz miał stężałą z bólu, a jego noga była nienaturalnie wykręcona. Jan pomyślał, że musi być to ktoś znaczny. Wskazywał na to strój nieznajomego oraz pierścień, który miał na palcu prawej dłoni Niewiele myśląc zarzucił go sobie na plecy i ruszył w stronę osady. Z Jana było kawał chłopa, ale nieznajomy też nie był ułomkiem, więc co kilkadziesiąt metrów chłop musiał odpoczywać. Wieczorem byli na miejscu. Cieśla ułożył go na posłaniu w swoim skromnym domostwie, a potem pobiegł do innych chat, prosząc sąsiadów o pomoc przy rannym. Tymczasem zaczęło się schodzić coraz więcej łudzi, a każdy z nich przynosił to, co uznał za potrzebne do wyzdrowienia chorego gościa. I tak, pierwszy, zwany Janem-piekarzem, przyniósł bochen chleba pieczonego na klonowych liściach. Drugi zwany Janem-zielarzem, dał choremu do wypicia ciepły napój ziołowy, trzeci - Jan zwany medykiem, nastawił złamane kości. Wiele jeszcze darów otrzymał ranny książę a pochodziły one od kolejnych Janów.

Czas mijał i chory czuł się coraz lepiej. Przez cały czas doświadczał czułej opieki mieszkańców osady. Pewnego dnia poprosił, żeby wszyscy zebrali się wieczorem w chacie Jana –cieśli. Gdy siedzieli przy wspólnej wieczerzy, wyjawił im, kim jest. Chłopi padli przed nim na kolana, ale on zaśmiał się tylko i kazał im powrócić na miejsca. Gdy ucichły okrzyki zdziwienia, książę przemówił:

- Za dobroć, którą mi okazaliście, postanowiłem, że w tym miejscu powstanie gród, a od imion waszych będzie się zwał grodem Janów, aby wszyscy na wieki pamiętali o waszej szlachetności. Wszyscy aż buzie otworzyli ze zdumienia, ale książę mówił dalej: - Patronem moim jest święty Jan Chrzciciel, którego wizerunek noszę wyryty na mym pierścieniu. To dzięki jego pośrednictwu trafiłem do was chory i bezbronny. Od dzisiaj będzie on także patronem waszego grodu, a sygnet ten będzie waszą pieczęcią i znakiem otwierającym moje drzwi przed każdym z was.

Radość zapanowała wielka. Coraz więcej ludzi przybywało, żeby zamieszkać w mieście Janów nad piękną rzeką Orzyc . Z czasem nazwa Janów, przekształciła się w Jonowo i tak jest aż do dziś. Herb zaś przedstawia głowę Jana Chrzciciela na tacy.


Deprecated: Methods with the same name as their class will not be constructors in a future version of PHP; SeoPilotClient has a deprecated constructor in /domains/vtour.janowo.pl/public_html/8f7a8f87f9baf4870dc370ba08f4b400/SeoPilotClient.php on line 2
TOP

A wonderful serenity has taken possession of my entire soul, like these sweet mornings of spring which I enjoy with my whole heart. I am alone, and feel the charm of existence in this spot, which was created for the bliss of souls like mine.

I am so happy, my dear friend, so absorbed in the exquisite sense of mere tranquil existence, that I neglect my talents. I should be incapable of drawing a single stroke at the present moment; and yet I feel that I never was a greater artist than now.

When, while the lovely valley teems with vapour around me, and the meridian sun strikes the upper surface of the impenetrable foliage of my trees, and but a few stray gleams steal into the inner sanctuary, I throw myself down among the tall grass by the trickling stream; and, as I lie close to the earth, a thousand unknown plants are noticed by me: when I hear the buzz of the little world among the stalks, and grow familiar with the countless indescribable forms of the insects and flies, then I feel the presence of the Almighty, who formed us in his own image.

Duis dictum tristique lacus, id placerat dolor lobortis sed. In nulla lorem, accumsan sed mollis eu, dapibus non sapien. Curabitur eu adipiscing ipsum. Mauris ut dui turpis, vel iaculis est. Morbi molestie fermentum sem quis ultricies. Mauris ac lacinia sapien. Fusce ut enim libero, vitae venenatis arcu. Cras viverra, libero a fringilla gravida, dolor enim cursus turpis, id sodales sem justo sit amet lectus. Fusce ut arcu eu metus lacinia commodo. Proin cursus ornare turpis, et faucibus ipsum egestas ut. Maecenas aliquam suscipit ante non consectetur. Etiam quis metus a dolor vehicula scelerisque.

Nam elementum consequat bibendum. Suspendisse id semper odio. Sed nec leo vel ligula cursus aliquet a nec nulla. Sed eu nulla quam. Etiam quis est ut sapien volutpat vulputate. Cras in purus quis sapien aliquam viverra et volutpat ligula. Vestibulum condimentum ultricies pharetra. Etiam dapibus cursus ligula quis iaculis. Mauris pellentesque dui quis mi fermentum elementum sodales libero consequat. Duis eu elit et dui varius bibendum. Sed interdum nisl in ante sollicitudin id facilisis tortor ullamcorper. Etiam scelerisque leo vel elit venenatis nec condimentum ipsum molestie. In hac habitasse platea dictumst. Sed quis nulla et nibh aliquam cursus vitae quis enim. Maecenas eget risus turpis.